-Mogło być gorzej-odparłam zniesmaczona
-Oj kochana rozchmurz się.Ja wiem,że tęsknisz za Polską i twoją drużyną piłki nożnej,ale to nie jest powód,żeby ciągle się dąsać. I wiesz co? Mam pomysł- weź sobie teraz wolne i idź na Camp Nou.
-Ale po co? W ten sposób pogorszę sobie tylko humor.
-Oj El nie marudź. Idź,ja dam sobie radę.
-Na pewno?
-Tak.No idź.
-Yhh no już dobra, marudo-powiedziałam i wyszłam z kawiarni.
***
Szłam przez park na Camp Nou. Nie sądziłam,że tak szybko spodoba mi się w obcym miejscu.
-"A jednak"-pomyślałam.
Z zamyślenia wyrwał mnie dzwonek telefonu.Odebrałam i usłyszałam JEGO...
- Emm..halo? spytałam trochę zaskoczona
- Halo? Elena? spytał głos w słuchawce
- Czego chcesz Chris?
- Chcę przebaczenia.
- Nie...przerabialiśmy już ten temat...Nie jestem w stanie ci wybaczyć po tym co mi zrobiłeś. Przepraszam ale nie mogę teraz rozmawiać. Narazie.
-Nie nie wierzę- zdziwiona odrzekłam i pobiegłam do...Antonelli,mojej najlepszej przyjaciółki i dziewczyny Leo.
-Anto? Hej Anto.
-Elena? Co tu robisz?- spytała Anto i mocno przytuliła
-Jula mnie tu przysłała,a ja nie chcąc się stawiać przyszłam tu.
-I bardzo dobrze zrobiłaś-rzekła Anto
Pewnie chcecie wiedzieć,skąd znam Antonellę i Leo Messiego? Otóż Leo to mój wujek. Też doznałam szoku,gdy się tego dowiedziałam. Anto poznałam kilka lat temu,gdy poznałam Leo. Przedstawiła się jako "koleżanka" wujka Leo. Ale ja wiedziałam,że oni nie są przyjaciółmi. Skąd? Wszędzie o tym pisali: "Leo Messi z narzeczoną Antonellą i synem na wakacjach na Ibizie."
-Elena? Elena witaj-podszedł do mnie Leo i przytulił-Co to robisz? Od kiedy jesteś w Hiszpanii?
-Mama wysłała mnie tu po tym,jak zbankrutowaliśmy. Uczę się w szkole z internatem a wieczorami pracuję w kawiarence z koleżanką.
-A co robisz tu na Camp Nou?
-Koleżanka powiedziała,żebym tu przyszła
-Chodź wejdziemy do środka,poznasz resztę klubu-powiedział Leo i weszliśmy na stadion.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jest 1 rozdział :)
Nie powiem,ale jest beznadziejny.
Liczę że wam się podoba :)
Pamiętajcie-jeśli czytacie to skomentujcie :)
Buziaczki
Paula :*